Blackout (1982)

Utwory:

1. Blackout 3:49

2. Can't Live Without You 3:47

3. No One Like You 3:57

4. You Give Me All I Need 3:39

5. Now 2:35

6. Dynamite 4:12

7. Arizona 3:56

8. China White 6:59

9. When The Smoke Is Going Down 3:51

Czas łączny: 36:45

Skład:

Klaus Meine - wokal

Rudolf Schenker - gitara rytmiczna

Matthias Jabs - gitara solowa

Francis Buchholz - gitara basowa

Herman Rarebell - perkusja

Producent: Dieter Dierks

Średnia ocena Elwood Rob
9.0 8 10

Ocena: 8/10

Autor recenzji: Elwood

Data napisania: 28.04.2001 r.

"Blackout" to pierwszy album Scorpions, który odniósł wielki komercyjny sukces na świecie, a przede wszystkim na będącym dla członków zespołu wymarzoną Arkadią - amerykańskim rynku muzycznym. W ten sposób po 10 latach zespół osiągnął cel, który sobie założył na samym początku działalności. Poprzedni album nie przyniósł spodziewanego sukcesu, Scorpions zrezygnowali więc z kompromisów i uderzyli z podwójną mocą, prezentując album na którym drapieżne, dynamiczne riffy i ostro tnące gitary, doskonale współgrają z chwytliwymi, momentami wręcz popowymi melodiami i przebojowymi refrenami. Ta mieszanka zadziałała, a Schenker i Meine mogli zacząć wieszać na ścianach swoich domów upragnione trofea, zaczynając od zgarnięcia tytułu najlepszego albumu hardrockowego w USA w 1982 roku dla niniejszego krążka.

Blackout, Dynamite, No One Like You ( prawdziwy popis Matthiasa i jedna z jego najlepszych solówek) - czy jest ktoś, kto nie zna tych nieśmiertelnych klasyków ? Te dwa pierwsze to prawdziwe brzytwy. Cięty, szybki riff do utworu tytułowego, wzbogacany przez ostrą, świdrująca gitarę Jabsa do dziś robi piorunujące wrażenie. Dynamite najlepiej określa sam tytuł, spokojne zwrotki eksplodują tu w niesionym przez świetny riff Schenkera refrenie z niesamowitą siła i energią. Natomiast No One Like You to wzorcowy przykład urzekania słuchacza pięknymi melodiami i intrygującym głosem Klausa, który wie, jak uwypuklić chwytliwość melodii i w odpowiednich miejscach "posłodzić" swoim anielskim głosem, puszczając oko do żeńskiej części publiczności. A to wszystko z zachowaniem czysto hard rockowego charakteru całości. Scorpions w tego typu graniu nie mieli sobie równych ! Weźmy takie You Give Me All I Need - Schenker z Jabsem grają tu wręcz popowe melodie, od których nie sposób się uwolnić. Albo jedyną balladę - When The Smoke Is Going Down - niesamowicie zaśpiewaną przez Klausa, którego głos dominuje nad delikatnym, ale niezwykle klimatycznym podkładem. Przepiękny utwór, tworzący niesamowity nastrój melancholii, nostalgii, tęsknoty...

Nie zabrakło zaskoczeń - China White po prostu miażdży ciężarem niesionym przez grany unisono kapitalny, walcowaty riff. Do tego ciekawy tekst i powodujące dreszcze znakomite solówki. Nie ukrywam, że dla mnie to jeden z najwspanialszych utworów Scorpions, który pokazuje, że gdyby tylko chłopaki chcieli mogliby zrobić wielką karierę w naprawdę ciężkim, postsabbathowym graniu.

Niestety, są też wpadki. Ocenę albumu znacznie obniżają nijakie Now!, Arizona (nieudany refren) i podziękowanie dla fanów - Can't Live Without You (koszmarny refren i riff, w którym Schenker "zjada własny ogon" ). Ponownie kuleje też sekcja rytmiczna, ze szczególnym wskazaniem na pana siedzącego za "garami" (dziwne, że tak dobry kompozytor układa tak kiepskie linie perkusji).

Nie ma jednak wątpliwości, że "Blackout" na stałe zapisał się złotymi literami w muzycznych kronikach i należy do albumów, które po prostu wstyd nie znać.

Ocena: 10/10

Autor recenzji: Rob

Data napisania: brak danych

Płyta Blackout została wydana w okresie wyjątkowej prosperity ciężkiej odmiany rocka i wkrótce stała się jedną z klasycznych pozycji gatunku. Do dziś przez wielu ekspertów, fanów i samych członków zespołu jest uważana za ich największe osiągnięcie. Zawiera 9 dość zróżnicowanych stylistycznie utworów, choć cała płyta robi wrażenie niezwykle spójnej.

Po 10 latach od rozpoczęcia zawodowej kariery zespołowi wreszcie udało się przebić na najważniejszym amerykańskim rynku muzycznym. Album dotarł do pierwszej dziesiątki Billboardu zyskując, (choć dopiero dwa lata później) status platynowej płyty. Pochodzi z niego także pierwszy wielki przebój grupy No One Like You, zawierający fenomenalny popis gitarowy Matthiasa Jabsa. Płytę otwiera bardzo dynamiczny numer tytułowy kończący się jakże charakterystycznym odgłosem tłuczonego szkła, będącym nawiązaniem do słynnej okładki. Podobnie jak Dynamite, Can't Live Without You, czy wspomniany wcześniej No One Like You trafi później na wspaniały album koncertowy World Wide Live, co samo w sobie jest świetną rekomendacją. O ile Now! to jeden z najostrzejszych kawałków w repertuarze Scorpions, to China White nie powstydziliby się królowie ciężkiego rocka Black Sabbath. Trudno byłoby również pominąć bardzo łatwo wpadającą w ucho, może lekko przesłodzoną balladę When The Smoke Is Going Down, która stając się kolejnym hitem, potwierdziła wyjątkowy talent kapeli do tworzenia nastrojowych i jednocześnie elektryzujących piosenek. Tradycyjnie cały repertuar był dziełem pary Schenker/Meine, choć pewien udział w pisaniu tekstów miał również perkusista Herman Rarebell.

Reasumując, z uwagi na znakomity repertuar, "rasowe" brzmienie jak i samo wykonanie Blackout zasłużenie zalicza się do najwybitniejszych dzieł hard rocka lub, jak kto woli heavy metalu.

Ciekawostką jest fakt, że pierwotnie na tym albumie miał śpiewać nikomu jeszcze wtedy nieznany Amerykanin Don Dokken, wyszukany przez producenta płyty Dietera Dierksa w czasie, gdy Klaus Meine przechodził kolejne operacje usuwania polipów ze strun głosowych. Gdy słucha się znakomitych partii wokalnych Klausa z tego albumu, można się tylko cieszyć, że Dokken musiał się ostatecznie zadowolić śpiewaniem w chórkach.