Utwory:
CD 1
1. All Night Long 3:12
2. Pictured Life 3:48
3. Backstage Queen 3:40
4. Polar Nights 6:56
5. In Trance 5:32
6. We'll Burn The Sky 8:12
7. Suspender Love 3:40
8. In Search Of The Peace Of Mind 3:03
9. Fly To The Rainbow 9:49
Czas łączny: 47:50
Utwory:
CD 2
1. He's A Woman She's A Man 5:29
2. Speedy's Coming 3:37
3. Top Of The Bill 6:45
4. Hound Dog 1:23
5. Long Tall Sally 2:34
6. Steamrock Fever 3:44
7. Dark Lady 4:06
8. Kojo No Tsuki 3:56
9. Robot Man 5:50
Czas łączny: 37:22
Skład:
Klaus Meine - wokal
Rudolf Schenker - gitara rytmiczna
Ulrich Roth - gitara solowa
Francis Buchholz - gitara basowa
Herman Rarebell - perkusja
Producent: Dieter Dierks
| Średnia ocena | Elwood |
|---|---|
| 9.0 | 9 |
Dwupłytowa koncertówka "Tokyo Tapes" podsumowuje i zamyka wspaniały okres kariery zespołu Scorpions, kiedy na gitarze prowadzącej udzielał się Ulrich Roth. Wspólnie nagrali 4 rewelacyjne albumy studyjne, które doprowadziły zespół na hard rockowe szczyty i kto wie co byłoby dalej, gdyby Uli nie stwierdził że ma dość, że dusi się w zespole, że nie chce grać takiej muzyki. W 1978 roku ogłasza, że odchodzi, ale na szczęście dał się jeszcze zaciągnąć na pożegnalną trasę koncertową i właśnie dwa koncerty z tej trasy, z 24 i 27 kwietnia 1978 roku z Tokio zostały udokumentowane na tym albumie.
Mamy tutaj prawie 90 minut znakomitej muzyki i naprawdę słucha się tego cały czas z zapartym tchem. Słychać, że Scorpions byli w fenomenalnej formie - rewelacyjny śpiew Meine, perfekcyjna gra gitar - słychać tutaj świeżość i pasję, a Roth przechodzi z samego siebie (aż trudno uwierzyć, że w rzeczywistości był już poza zespołem).
Pierwszy "krążek" przynosi nam na sam początek jedyny premierowy utwór - All Night Long, który z pewnością przykuwa uwagę chwytliwym refrenem i fajną solówką. Ponadto mamy tu odrzut z "Taken By Force" - mizerny Suspender Love, który jednak, podobnie jak Backstage Queen, w wersji koncertowej naprawdę nabiera rumieńców. Nie sposób pominąć fantastycznego Polar Nights, tutaj wzbogaconego o świetny gitarowy wstępniak, niestety całkowicie położonego wokalnie przez Rotha, który obnaża swe wszelkie wokalne niedostatki. Do tego znakomite wersje Fly To The Rainbow i We''ll Burn The Sky, znalazło sie też miejsce dla piosenki z prehistorii zespołu - niestety to wykonanie In Search Of Peace Of Mind do specjalnie udanych nie należy.
Na drugim cd dominuje wspaniały hardrockowy czad, jedyny zgrzyt, to kompromitująca pseudosolówka Hermana Rarebella. Dla dodania kolorytu do setlisty dorzucono dwa covery starych jak świat rockadnrollowych standardów - Hound Dog i Long Tall Sally. Scorpions zrobili też miłą niespodzienkę Japończykom i wykonali tradycyjną japońską pieśń ludową Kojo No Tsuki - miły gest. Reszty nie trzeba komentować, wystarczy rzut oka na tytuły.
To co rzuca się w uszy w czasie tego koncertu, to niezwykły perfekcjonizm zespołu, nie ma tu mowy o pomyłkach. Ponadto gdzieniegdzie chłopaki pozwalają sobie na drobne iprowizacje, która naprawdę się sprawdzają (vide rewelacyjna wersja Robot Mana, czy He's A Woman...). Szkoda tylko, że producent zbyt słabo nagłośnił publiczność, czasami bowiem (ot, chociażby przed Pictured Life) odnoszę wrażenie, że jestem na jakieś miernej operetce, a nie rasowym hard rockowym koncercie.
Niewątpliwie "Tokyo Tapes" należy do najlepszych wydawnictw koncertowych w historii muzyki, dlatego też nie wymaga specjalnej rekomendacji. Uważajcie tylko na reedycję albumu, gdyż jakiś mądrala zdecydował, że album ucięto o "Polar Nights".