Love At First Sting (1984)

Utwory:

1. Bad Boys Running Wild 3:55

2. Rock You Like a Hurricane 4:12

3. I'm Leaving You 4:18

4. Coming Home 5:00

5. The Same Thrill 3:37

6. Big City Nights 4:09

7. As Soon As The Good Timed Roll 5:04

8. Crossfire 4:36

9. Still Loving You 6:29

Czas łączny: 41:20

Skład:

Klaus Meine - wokal

Rudolf Schenker - gitara rytmiczna

Matthias Jabs - gitara solowa

Francis Buchholz - gitara basowa

Herman Rarebell - perkusja

Producent: Dieter Dierks

Średnia ocena Elwood
9.0 9

Ocena: 9/10

Autor recenzji: Elwood

Data napisania: 29.10.2006 r.

Tak, jak "Virgin Killer" był naturalną kontynuacją "In Trance", tak "Love At First Sting" jest przedłużeniem "Blackout" - albumem równie udanym, przebojowym, i od początku skazanym na sukces, dzięki singlowym megahitom: Rock You Like A Hurricane i Still Loving You.

Album zaczyna króciutka "przebieżka" Matthiasa Jabsa po gryfie, po czym wchodzi znakomity riff do Boys Running Wild i już wiemy, że będzie dobrze. Ten utwór to wzorcowy przykład stylu Scorpions, a szczególną uwagę polecam zwrócić na niesamowicie melodyjny śpiew Klausa . Następny utwór zapewnił Scorpions to, czego im do tej pory brakowało. Rockowy megahit i hymn, który z miejsca dołączył do rockowej klasyki. Deep Purple mieli Smoke On The Water, Black Sabbath Paranoid, Iron Maiden Run To The Hills, Judas Priest Breaking The Law, a od tej płyty Scorpions mieli Rock You Like A Hurricane . Wzorcowy, porywający riff Rudolfa, fantastyczne wstawki Jabsa, przebojowy refren - ten utwór spełnia wszystkie wymagania jakie musi spełniać rockowy klasyk, nie dziwota że do dziś pozostał najpopularniejszym rockowym utworem zespołu i jego wizytówką.

Równie reprezentatywna jest ballada Still Loving You, która po prostu urzeka swoim pięknem. Meine niezwykle sugestywnie i przejmująco śpiewa w niej o utraconej miłości, na tle powoli nabierających mocy gitar, a końcowa niezwykle ekspresywna solówka Schenkera przeszła już do historii.

Rzut oka na pozostałe tytuły i już wiadomo, że o tym albumie można mówić w samych superlatywach. Outsiderem w tym doborowym towarzystwie wydaje się tylko drapieżne i szybkie, ale banalne The Same Thrill. Poza tym same przebojowe i porywające melodyjnością utwory, spośród których nie sposób jednak nie wyróżnić Big City Nights i I'm Leaving You

Ten album jest naprawdę rewelacyjny. A o jego wartości najdobitniej świadczy fakt, że do dziś na każdym koncercie grana jest prawie połowa utworów z niego pochodząca.